puga hybrydowego przy którym pracownicy ASO chowają się po kiblach. Ostatnio miałem pogawędki z pracownikiem ASO VW a teraz BMW i niestety potwierdza że nie ogarniają tematu ostatnich skomplikowanych spalin już nie wspominając o hybrydach.
Podobno są tylko modły o to żeby na kompie pokazało co się zepsuło jak coś wjeżdża na plac.
To mega-dobrze, że rozwiązujesz problemy za nich. Do czego to doszło popatrz.
W takim razie i ja się pochwalę bo widzę to tak:
Jeśli wolą kible zamiast poszukiwania usterki to tylko wymownie świadczy o poziomie dzisiejszych ASO...
Niestety filmików jak naprawić usterkę X czy Y na YouTube w kiblu w telefonie nie znajdą.
Mając obok nowe wozy do porównania, mając pełny dostęp do dokumentacji i procedur napraw producenta, mając komplet narzędzi serwisowych na miejscu, mając dedykowany diagnoskop do marki wraz z diagnostyką DiagBoxa prowadzącą wręcz za rączkę krok po kroku, mając wsparcie techniczne platformy Assistance z Rumunii (tam ją przenieśli z Saarbrücken z Niemiec), mając świetnego Technical Country Coordinatora AP AC DS z Warszawy nie są w stanie ogarnąć czegoś co człowiek wymyślł i się zepsuło?
Człowiek wymyślił = człowiek naprawi.
Kwestia nakładu sił i czasu oraz także pasji do tego co się w życiu robi.
Zjadłem zęby na tym francuskim ciastku przez ponad 8 lat, zdobywając stopniowo wszystkie możliwe certyfikaty marki i szkoląc nowych ludzi, ale nigdy nie przyszłoby mi na myśl by chować głowę w piasek. Wręcz czekałem na nowe tematy by ćwiczyć samego siebie.
Z dumą wieszam osiągnięcia nad biurkiem w firmie, bo francuskie marki uczą POKORY.
A to że nie ma komu aut naprawiać i rządzi byle-jakość byle do 16 i do domu - to dzisiejsza rzeczywistość - będzie tylko gorzej i to jest porażajace.
