A wiesz, mam bardzo ograniczone zaufanie do tej gwarancji Relax. Jak wystąpi jakiś problem z elektroniką, to będą grzebać, udawać że robią i zbywać, że wszystko jest w porządku. Z elektroniką nie ma żartów. Jeśli nawali, to ciężko to naprawić. No, chyba że to tylko aktualizacja oprogramowania. Z tym Relaxem to uważam, że chodzi o wyciąganie kasy od klientów. Zdecydowana większość aut nie psuje się po gwarancji i ASO o tym dobrze wie. Auta są dotarte, sprawdzone w eksploatacji i jeśli w czasie normalnej gwarancji nic się nie psuło, to w zdecydowanej większości po gwarancji nadal nie będzie si psuło i ASO na tym korzysta finansowo. Opłaca im się dawać ten Relax. Takie jest moje zdanie. Gdyby auta po gwarancji często się psuły, nie byłoby Relaxu, albo byłby potwornie drogi. Zobaczymy za rok, jakie są warunki tej gwarancji Relax. Jeśli cena nie będzie zabójcza, to być może skorzystam. topoll, zmień nick. Twoja poprzednia mordka była bezcenna, zawsze się uśmiechałem, jak ją "zobaczałem"
