Wystarczy pojeździć nocą i zobaczyć, jak wszyscy naokoło oślepiają.
Nie zawsze jest to związane z retrofitami, ja bym powiedział że to rzadkość. Są jeszcze kwestia opóźnienia pracy świateł matrycowych, niewłaściwego ustawienia, obciążenia samochodu przy braku samopoziomowania i wg mnie to większość przypadków bo bazowe statyczne LEDy ma obecnie dużo aut. No i gdy retrofit jest w reflektorze z odbłyśnikiem. W przypadku świateł soczewkowych linia odcięcia jest zachowana, poziom oślepiania jest tylko nieznacznie zwiększony w związku ze zmianą koloru światła i mocniejszym podświetleniem soczewki. Co nie zmienia faktu, że to nielegalne.
Otóż jesteś w błędzie, można w sposób legalny mieć żarówki LED w samochodzie. W Niemczech i paru innych krajach Osram/Philips mają na sporo samochodów "odgórne" dopuszczenie,
Odgórne w sensie na dany model retrofita i konkretny model auta. Do tego jest to dopuszczenie ważne tylko na Niemcy.
Bo szansa na dopuszczenie do ruchu będzie loterią. A straci się masę czasu i trochę pieniędzy. Chyba jednak lepiej kupić oświetlenie fabryczne/dedykowane.
Trochę tak, trochę nie. A z reflektorami soczewkowymi technicznie nie powinno być problemu, tyle że trzeba będzie wyłożyć około tysiaka (dojazdy, rzeczoznawca, przegląd). Fabryczne oświetlenie jest słabe więc rozumiem chęć poprawy. Da się ale żeby było legalnie to będzie drogo. Taniej jak już wspomniano lepiej wziąć dobre żarówki - Osram Night Breaker czy Tungsram Megalight (czasami występują pod marką GE) i założyć światła dzienne żeby ich nie wypalać bez potrzeby.