Witam Panie i Panów,
z uwagi na mój (beznadziejny dla aku) styl jazdy, czyli krótkie odcinki po mieście, chciałbym się przygotować na padakę mojego aku 12v. Zwłaszcza, że zbliża mi się wyjazd tygodniowy, gdzie moja corolka będzie stała nieużywana. Możecie mi polecić jakiś fajny prostownik w rozsądnych (200-300 zł?) pieniądzach żeby go podładować jak nadejdzie ta czarna chwila?
Inna sprawa to może polecicie też jakiś booster?
Zastanawiałem się też, czy może prostownik podłączać do wyprowadzeń pod maską czy lepiej wyciągać akumulator? W ASO powiedzieli mi, że można do wyprowadzeń ale tu
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=45594.msg630763#msg630763 jest rada, żę lepiej nie ryzykować. Jakie macie z tym doświadczenia?
Z góry dzięki i podzrawiam