Ach chyba już zrozumiałem o co Ci chodzi

dla mnie klimatyzacja to wyłącznie układ sprężarka + skraplacz (chłodnica klimatyzacji) + osuszacz + zawór rozprężny i parownik (przez który przepływa powietrze do kabiny). No i tu zależnie od tego jak intensywnie będziemy podwyższać ciśnienie w układzie na parowniku (jak dużo ciepła tam zostanie odebrane) od tego zależy jak intensywnie musi pracować sprężarka. No i jeśli nie mamy ponad 40-stopniowych upałów i rozgrzanej kabiny to ciśnienie po stronie wysokociśnieniowej osiągnie maksymalną wartość roboczą i konieczne jest zmniejszenie wydajności sprężarki. No i tu masz dwie drogi, czyli albo wyłączenie jej aż ciśnienie przed zaworem wróci do spodziewanej wartości, albo zmniejszanie jej wydajności w miarę wzrostu tego ciśnienia.
Natomiast to co Ty opisujesz, to mechanizm działania klimatronika. Ten z Fiesty który wrzuciłeś też tylko daje sygnał włączenia klimie i dalej nie zajmuje się tym układem, on jest niezależny, wystawia tylko stan wysoki którym włącza przekaźnik do sprzęgła klimatyzacji (albo bezpośrednio tym sprzęgłem steruje, nie wiem) i spodziewa się zimnego powietrza. Za to klapki mieszacza mają za zadanie utrzymanie właściwej temperatury - no i rzeczywiście tutaj cieżko inaczej to rozegrać jak mieszać ciepłe i zimne powietrze we właściwych proporcjach żeby osiągnąć spodziewaną temperaturę w kabinie
nie wk.wiają te przyciski, że takie małe?
Trochę ale idzie się przyzwyczaić. Większym zaskoczeniem dla mnie było że na panelu klimy jest też odparowanie szyby zarówno przedniej jak i tylnej. Jadąc autem rzutem oka nie zauważyłem przycisku od Rear, nie miałem za bardzo jak rozejrzeć się po kabinie, do dojechaniu na miejsce zerknąłem w instrukcję i nie mogłem uwierzyć że ten przycisk tam jest - bo ja go nie widziałem
Natomiast chętniej przehandlowałbym dwa pokrętła od klimy (każde od swojej strefy) na pokrętło od temperatury + pokrętło od siły nawiewu. Przy dwustrefowej siła nawiewu jest na guziczkach - mało wygodne rozwiązanie, no ale co zrobisz.