Jestem nowy na forum, więc przede wszystkim witam wszystkich serdecznie.
Od razu chciałbym poruszyć wątek kontroli biegu jałowego, niestety w serwisie otrzymałem dość lakoniczną odpowiedź, że nic mam z tym nie robić tylko jeździć, że samochód sam sobie automatycznie wszystko ogarnie.
Może jest jednak coś co my użytkownicy powinniśmy wiedzieć a tym bardziej coś z tym zrobić (lepiej niż gorzej).
W moim przypadku sytuacja wygląda następująco:
- samochód rozgrzany po przejechaniu ok. 20-30 km, z uwagi na porę roku do około 50-60 stopni
- akumulator naładowany do poziomu > 45 %
- prędkość jazdy ok. 60-70 km/h
- po całkowitym odpuszczeniu pedału przyspieszenia samochód nie przechodzi w tryb EV
- silnik pracuje na równych obrotach ok. 1000 (+/-50) obr./min
Doczytałem gdzieś że samochód wchodzi w tryb kontroli biegu jałowego, ale zastanawiam się jakie działanie z mojej strony jest w tym czasie najlepsze.
Próbowałem różnych sposobów korzystając z tego, że akurat byłem gdzie na mało uczęszczanej drodze:
- całkowicie odpuścić pedał przyspieszenia i powoli zwalniać aż do zatrzymania samochodu
- całkowicie odpuścić pedał przyspieszenia i powoli hamować aż do zatrzymania samochodu
- po zatrzymaniu samochodu odczekać (krótszą lub dłuższą chwilę)
Niestety samochód nie wychodził z trybu kontroli biegu jałowego.
Dodam, że podczas trasy 60-80 km, procedura ta potrafi włączyć się kilka razy (doliczyłem się nawet 5-ciu).
Pomimo dość dokładnej obserwacji nie jestem w stanie wywnioskować co wpływa na uruchomienie i zakończenie tej procedury.
Pół biedy kiedy jadę z użyciem silnika spalinowego, ale gorzej kiedy chcę i teoretycznie mogę użyć tylko napędu elektrycznego (spełnione są warunki opisany w instrukcji obsługi), a nie mogę bo samochód akurat jest w trybie kontroli biegu jałowego.