Nie wiem jak reszta ale ja po przesiadce z samochodu, który żłopał mi 20l LPG w mieście do samochodu spalającego średnio 6l noPB i to bez zbędnego oszczędzania po prostu jadę tak jaki mam humor i potrzebę w danym momencie

Na pewno nie zamulam spod świateł tylko do tej przelotowej rozpędzam się raczej żwawo.
Oczywiście jak mam dłuższy kawałek prostej po mieście to staram się wymusić jazdę na prądzie przy stałej prędkości.
Na razie najoszczędniejszy odcinek to miałem jadąc podmiejską trasą, w większości przelotowa 70-80km/h na tempomacie, gdzieniegdzie 90-100km/h, sporo terenów zabudowanych.
Komputer pokazał wtedy 3,9l po kilkudziesięciu kilometrach.
Ogólnie to trzeba po prostu czerpać przyjemność z jazdy i tyle
