Jak w temacie - sprawność akumulatora 12V poniżej 50% już po wyjechaniu z salonu (po ponad tygodniowym serwisie w ASO ok 43%, tak dbają). ASO nic sobie z tego nie robi twierdząc, że "komputer" mówi, że jest wystarczający. I owszem - jeździ a jak stoi wystarczy go naładować raz na 3 tygodnie. Ale "wchodzi" do niego zaledwie 17,5 Ah a powinno 40 (nominalnie ma 45 Ah). Sprawa prosta - po fabryce zawieźli na plac, kilkutygodniowy postój i akumulator nieładowany, napięcie spada poniżej 11,5 V i zaczyna się nieodwracalna dewastacja chemiczna. Reszty dokonał serwis blacharski ASO. Gęstość elektrolitu poniżej krytyki ale w ASO chyba o gęstości nie słyszeli bo nie podjęli tematu tylko wciąż powołują się na komputer, który wykazuje że aku jest wystarczająco mocny żeby odpalić samochód. Nie ma z kim rozmawiać.