Jak dorobisz drugi kluczyk, czyli będziesz mieć dwa. To skąd ubezpieczalnia będzie wiedziała, że jakiś zginął?
Nawet używka od tego modelu, ma inne bebechy i byle kto to stwierdzi.
Wykodowanie zgubionego z ECU i zakodowanie nowego, też nie ma na to wpływu, jest jeszcze w rejestrze poza autem.
Dorżnięcie bagnetu surówki też jest ślad jest on inny.
Zakup samego nowego pilota. nie rozwiązuje problemu, bo "znalazca" dostanie się do auta kluczem manualnym.
Nie ma innego wyjścia,
jak chcesz mieć AC, a nie tylko papier do tyłka, to droga jedyna, to ją podał Colin i moje "trzecie wyjście".
Wszystkie manualne klucze trzeba wymienić, a do jedynego oryginalnego pilota dołączyć nowy bagnet od zamka, stary na złom.
Musi to wszystko zrobić serwis, a nie magik.
Trzymać faktury i tyle.
Możesz też podawać że masz jeden, drugi zgubiony.
Też będzie OC a nie papier do tyłka.
Ubezpieczyciel tylko czeka na takich "cfaniaków" łyka ich na przystawkę.
