Cześć.
Mój samochód ostatnio zachowuje się tak, jakby miał własne życie.
Otwieram auto z kluczyka i... po kilku sekundach otwiera się klapa bagażnika. Sama. No to zamykam, bo może coś nacisnąłem i się otworzyło. Ale nie. Odpalam silnik, wyjeżdżam z parkingu, dojeżdżam do miejsca docelowego, dźwignia biegów w położenie P i... po kilku sekundach otwiera się klapa bagażnika.

No to zamykam klapę, wyłączam silnik i... otwiera się klapa bagażnika.

Noż kur... Nawet jak sobie wyłączę silnik, zamknę klapę, która się sama otworzyła i odczekam kilka sekund, to klapa czasami znowu się sama otwiera.
Przełączyłem się na ręczne otwieranie bagażnika i... to samo. Różnica jest taka, że klapa odskakuje jakby pozwalała na otwarcie, ale otworzyć się jej ręcznie nie da.
Ktoś przerabiał coś takiego?