Nie wiem czym tu się chwalić?
Chyba coś Ci się powaliło w tej głowinie bo ja się niczym nie chwalę. Jak na tą chwilę jesteś jedynym który wymienił z vinu xxx aut które niby posiada a dwa miesiące później dodał że tak właściwie Twój to jest jedyny śmieć 30letnie Hiacy a reszta to własność banku.
Wszystkich upominasz jak powinni łoić TCE z reklamacjami chociaż sam nic nie robisz i możesz ich cmoknąć w czarną dziurę bo nic nie jest Twoje. Zresztą nic nie robisz co opisałeś bo jesteś tylko chwalącym się leasingobiorcą.
Kolejny sprawa. Udzielasz się przy każdym temacie TOYOTY a sam masz kondomy stellantiss + chińskie łajno pod inną marką no ale teraz napiszesz że to nie Twoje tylko banku i Twoje g.ó.w.n.o z Chin jest elektryczne więc reszta ich poczynań Ciebie nie obchodzi.
No ale maska w Toyocie prawdziwej Totocie milimetr za nisko lub za wysoko Cię obchodzi.
Ja jednak cenie sobie życie swoje i rodziny, dla tego wolę wziąć w leasing nowe niż kładąc jedno z dwóch.
ps. nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy mrożą gotówkę w samochodzie, który przecież z roku na rok traci na wartości
Cenisz zdrowie rodziny i pewnie sam do Hiacy wsiadasz które strefy zgniotu ma do tylnych świateł.
Nie pisz kogo Ty rozumiesz bo jesteś zwykłym pustakiem który chwali się na forum Toyoty swoimi BMW/Volvo i innymi w leasingu cudownymi wynalazkami dzisiejszej motoryzacji. Dla zainteresowanych mogę wkleić zestawienie z vinami nieswoich aut które znalazło się w innym temacie przy przechwałkach Kubusia.
Tak jak przedmówcy napisali każdy za nas ma inną sytuację jedni nie mają firm inni mają w poważaniu nabijanie kabzy bankom a inni lubią mieć władzę nad tym co posiadają żeby nie kończyć na puszeniu się prze kompem na forum Toyoty.
Ja mam firmy i w dupie mam banki, jedne auta używam do tłuczenia kilometrów inne do frajdy i a inne trzymam jako lokata kapitału podobna do chociażby nieruchomości.
Do tego brak ochrony konsumenckiej przy leasingu. Tzn. w razie awarii do której ASO nie będzie się poczuwać gwarancyjnie, zostajesz z problemem = niejeżdżącym autem sam, bo bank (właściciel) ma w d... czy samochód jeździ czy nie, masz płacić raty, a ASO nie możesz nawet pozwać bo samochód nie należy do Ciebie.
On to doskonale wie bo nawet się przyznał czemu może naskoczyć TCE no ale tu jest rycerz.
Dla mnie problem pierwszego świata bo bym sam to zrobił w 10 min. Tak wiem nie każdy potrafi nie każdy ma warunki ale to błahostka.A głupie i prostackie jest porównywanie do powypadkowego auta bo naprawdę to główna różnica. To masowy wytwór a ludzie się nad tym spuszczają jak nad najważniejszą rzeczą w życiu. I nie jestem fanboyem tej marki widzę dużo niedoskonałości.
Dokładnie to samo myślę.
Dlatego" piszemy razem.
