Moja ulubiona toyota była z 92 roku , 2,2 utomat wersja USA czyli z pełną blendą z tyłu, full oprócz skóry.
Przebieg miała na liczniku ponad 200 tyś (130 tyś mil) ale na bank nie był oryginalny. Z napraw blacharskich miała tylko malowany przedni błotnik. Zrobiłem nią 40 tyś km. Wymieniłem poduszkęsilnika o której wspominałem, gumki stabilizatowa, tarcze i normalne że klocki. Posiadała instalacjęLPG I generacji czyli na register i spalała w mieście 16 litrów LPG a na trasie do 120 km/h 10-11 litrów.
Podsumowując to byłem nią w Chorwacji i turlałem siętam 30 godzin z powodu korków (1 serpień) i jechałem bez przerw na spanie czy nocle. Jedynie na WC i małą czarną z drożdźówką. Żadnym innym autem bym tego nie zniósł ( automat + tempomat na autostradach to podstawa szczególnie w nocy).
Sprzedałem bo:
1) dostawałem carinęw spadku (młodszą i bardziej economy), mniejszy przebieg, mniejsze koszty utrzymania
2) znalazłem kupca za super cenę21 500PLN za 92 rok w kwietniu tamtego roku, a camry sprzedać nie jest łatwo, ze swoją bujałem siędwa miesiące ale za tęcenę :-DD warto było, i tak jak napisał
lifeson na camry trzeba amatora, kupiec przyjechał do mnie z Sosnowca
obecnie żałujęale z drugiej strony nie wiem jak do dnia dzisiejszego sprawowała by sięcamry a przecież zjechałbym nią kolejne 40 tyś.
Podsumowując jeżeli ktoś szuka czegoś więcej niż tylko dobrego auta bezawaryjnego to camry jak najbardziej.
Daje prestiż, komfort i coś jeszcze czego sięopisać nie da.
A jeżeli boryka sięz kosztami (np jak ja w chwili obecnej budowa przez co carina ma u mnie duży +) i ważne są aspekty ekonomiczne to carina jest lepszym rozwiązaniem. Począwszy od spalania, kosztów części a kończąc na ubezpieczeniach.
Porównując dynamikęto camry 2,2 automat spokojnie objedzie carina 1,6, także jak sięprzesiądziesz z 2,0 cariny do 2,2 będziesz czuł duży niedosyt moc, a jeśli jest to istotne to kup manual a różnica nie będzie zbyt wielka na korzyść cariny.
a tu kilka fotek autka
a tak wyglądał środek

Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania służępomocą. A jakby co to dzwoń.