Niestety Panie i Panowie,
okazuje sie, ze zaklad w takim przypadku jest bezkarny. Rozmawialem dzis z wlascicielem, powiedzial, ze nie poczuwa sie do winy, jego zaklad zrobil wszystko zgodnie z regulami i sonda nie padla z ich winy.
Rozmawialem tez z redakcyjnym rzeczoznawca i powiedzial, ze szanse na udowodnienie sa marne, fakt, mogli ja uszkodzic mechanicznie (eletrkycznie raczej nie), ale tego w prosty sposob sie nie udowodni.
Wiec postanowilem zostawic temat, dodatkowe koszty z tym zwiazane moga przewyzszyc koszt sondy (1360 zl), z domu napisze jakie sa konkretnie namiary na ta "firme"...