Niestety wlasnie intelektuwalnie nie ogarniam dlaczego na zamowione dla klienta mialyby srac wiecej jak na to zamowione na wystawe.
Zrozum, że auto dla klienta dłużej stoi na placu, a do dealera na wystawe samochód szybciej jest dostarczany. Klient go nie kupi, jesli dealer nie bedzie mial jak klienta z samochodem zapoznać.
Założenie w tej dyskusji powinno być takie, ze na placu są samochody dostepne do zakupu ale jest tez na sprzedaż samochod powystawowy. I tak sie dzieje bo dealer nie bedzie go w nieskonczonosc trzymal bo mija rocznik, przychodzi lift i dealer chce miec samochod swiezy w salonie.
Kiedy kupowalem nową Hondę to była ona z produkcji z lipca bodaj, a kupilem ją w styczniu na wyprzedaży. Kiedy bralem corollę, kupiłem ją 2 stycznia a jej data produkcji jest bodaj sierpień. Czyli dealer mial swoj samochod juz dawno ochroniony przez ptasim kupskiem a moj przestał na placu kawalek lata, jesień i ciut zimy. Wystawiony był na słońce, mróz, opad atmosferyczny, syf z całego nieba i snieg (nie wiem co mozna jeszcze wymyslić prócz tych odchodów, praktycznie wszystko).
Zaryzykuje stwierdzenie, ze dealer ma szybciej samochod niz klient, czyli jesli wychodzi polift, dealer ma go szybciej a dla klienta się produkuje i stoi dłuzej na placu i dojdzie do dealera, jesli ten go zakupi dla klienta (wlasciwie jesli klient za niego zaplaci). Czyli faktycznie u dealera samochod nie zostanie pobrudzony ptactwem bardziej, niz stojący i czekający na klienta. Jak odbieralem samochod to przybyl do dealera przed swetami BN, stał u niego na placu i dopiero 2 stycznia moglem go odebrac po rejestracji. Samochod dla dealera po umyciu ma wjazd na halę dla macanta, a dla klienta stoi na zewnątrz. Oceniam, ze jesli dealer sprzedał parę samochodów w tygodniu, to umawia zbiorczą dostawę aby zminimalizować koszty, a nie sciąga po jednym samochodzie dla klienta aby akurat jego samochód stał na placu krócej. I zeby nie było całkowitego off topic to ja osobiscie nie kupiłbym samochodu powystawowego bo w rózny sposób ludzie testują i oglądają takie autka, wiedzą to te dealerzy i dlatego przyczepiają kartkę ("mam już właściciela", "prosimy nie siadać" itp.)