Jeżdzić zgodnie z przepisami i nie będzie problemu.
Jako kilkudziesięcioletni, bezwypadkowy kierowca stwierdzam, że nie da się jeździć zgodnie z przepisami, czyli chodzi o nieprzekraczanie ograniczeń prędkości. Jest to po prostu w praktyce niemożliwe, a przynajmniej bardzo ciężkie do zastosowania. Od kiedy zacząłem jeździć hybrydą, moja jazda stała się znacznie wolniejsza i spokojniejsza, ale i tak prawie zawsze wszystkie znaki ograniczenia prędkości mijam z prędkością o kilka kilometrów/h większą i wtedy RSA będzie się uaktywniało. Wyobrażam sobie, jaki ten system musi być wkurzający dla kierowcy. U mnie /Corolla 2021/ na szczęście tego nie ma. Jak przekroczę, choćby nieznacznie prędkość, to znak ograniczenia na kokpicie wyświetla mi się na czerwono i tyle wystarczy, wiem od razu, że przekroczyłem prędkość, nie trzeba mi dodatkowo pikać. W przyszłości w następnych autach ŁUNIA wprowadzi mechanizm walący kierowcę pałką w łeb za przekroczenie prędkości i wtedy wszyscy na pewno będą twardo jeździć zgodnie ze znakami co do kilometra.