Oprócz rozwiązań połączonych z blokadami/immobilajzerami na can, są też rozwiązania bez funkcji "alarmu" czy monitoringu auta - stosunkowo proste i dwukrotnie tańsze urządzenia, które podpinane są pod linie can i które, w prostych słowach, udają naciskanie przycisków - czyli takie możliwie najprostsze rozwiązanie jakie się nasuwa przy "inżynierii wstecznej".
Jeżeli ktoś jest zainteresowany to wystarczy wyszukać RSA QSAFE CAN i szybko się znajdzie, ja akurat kupowałem w sklepie na h* i wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Jeżeli ktoś ma trochę doświadczenia i jakies tam umiejętności manualne to montaż jest prosty, mi zajęło to kilka godzin w weekend, także dlatego że było to dla mnie pierwsze rozbieranie plastików w corolli, więc wszystko bardzo spokojnie i delikatnie rozbierałem, sprawdzałem co się dało na yt czy na schematach. Jeżeli ktoś ma obawy to wybrałbym montaż proponowany przez sprzedawców, mimo wszystko trzeba mieć trochę doświadczenia i sprzętu.
Po tym prostym zabiegu jazda corollą w końcu sprawia jakąś przyjemność i przypomina normalne auto, oczywiście same systemy działają jak powinny, po prostu w aucie nie ma bezsensownego dzwonienia powiadomień o prędkości.
Polecam - jeżeli ktoś chce mieć normalne auto bez tego hałaśliwego i niepotrzebnego koszmaru a nie może znaleźć opinii od użytkowników (ja długo się męczyłem zanim podjąłem decyzję o kupnie i montażu) to wszystko jest ok, urządzenie działa bezproblemowo, jest niewidoczne i skuteczne. Szkoda że trzeba za to dodatkowo zapłacić, ale zorientowałem sie już że na toyote nie ma co liczyć jeżeli chodzi o rozsądek. Niestety urządzenie nie potrafi pokonać kolejnej systemowej "wtopy", jaką jest brak reakcji systemów na podłączenie bagażnika na hak, czyli coś co było standardem w wielu autach przed 15laty jak nie więcej...