Wierzyć nie trzeba ale jakiś powód innej pojemności niż w dokumentacji, musi być.
Patrząc na ostatnie “wyskoki” Toyoty z oszczędnościami, to nie zdziwiłby mnie fakt, że zbiornik jest wykonany z takiego gównolitu, że zapada się pod samym sobą. Znamy już oszczędności w wyciszeniu, oświetleniu itp. Teraz już oszczędzają na materiale. Strach pomyśleć co będzie następne. Drewniane taborety?