Cześć,
Borykam się z problemem i rozterką na temat leasingu.
Chciałbym wziąć sobie toyotę corolle używana 2022 style w leasing. Na rynku używanych już widzę że dostanę taka w granicy 97 tyś brutto.
Moja obawa i rozmyślanie polega na tym który leasing wybrać. Idealnie by było wziąć kinto leasing bo i tak za te 3 lata chciałbym auto wymienić na camry, takie są moje plany, boje się jednak czy na kinto one nie tracę za dużo?
Poleca może ktoś mi jakieś ciekawe rozwiązanie? Pchać się w kinto one i mieć problem z głowy po 3 latach i mieć niską rate? Czy ktoś ma doświadczenie z wykupem?
Może coś mi się za 3 lata zmieni i chciałbym ją wykupić czy to będzie totalnie nieopłacalna już sprawa bo rzucą mi taką cenę, że łatwiej będzie mi wziąć kolejny leasing? Inwestować w leasing klasyczny i martwić się potem ze sprzedażą?
Wiem jak życie jest przewrotne nie chciałbym się bardzo skupić na jednym wyjściu chciałbym mieć dużo wyjść z sytuacji ale tez nie tracić mega dużo kasy. Prowadzę jdg 12/32%.