Zuzyla mi sie kierownica i troche lapki sie po niej slizgaja. Na trasie z koleinami wyprzedzanie to koszmar i jazda bez trzymanki, bez przerwy wyslizguje sie z rak. :bojjjjjjjjjj
Powinienem ja obszyc skorka? Jesli tak to ile to kosztuje i gdzie polecacie? A moze kupic nowa? Nie chcialbym za bardzo grzebac przy airbagu, bo jeszcze nie strzeli jak bedzie potrzebny.
Nakladki na kierownice, ktore spotkalem sa tandetne... Chyba, ze robia jakies ladne, o ktorych nie wiem.
Z gory dzieki za podpowiedzi. :wink: