O ile zrozumiały jest dla mnie sposób pracy silnika po ponownym uruchomieniu po postoju całonocnym, o tyle totalnie nie rozumiem trybu pracy po krótkim postoju.
Przykładowo idę na zakupy lub tankuję samochód ewentualnie jakiś McDonald (generalnie krótki postój 15 - 60 min) i kiedy ponownie uruchomię silnik i rozpoczynam jazdę, to obroty silnika są zawsze w okolicy 1200 rpm niezależnie od tego jak operuję pedałem przyspieszenia (wskaźnik powyżej ECO, czasem przekroczony POWER).
W zależności od tego jak operuję pedałem przyspieszenia mniej lub bardziej agresywnie eksploatowana jest bateria HV i spada aż do poziomu ok 20% naładowania.
Po osiągnięciu tych 20% silnik zaczyna „normalnie” pracować i obroty silnika są adekwatne do naciśnięcia pedału przyspieszenia.
Zastanawia mnie czemu silnik nie wchodzi na normalne obroty po przekroczeniu punktu ECO na wskaźniku ?
Po co w ogóle pracuje skoro i tak dość agresywnie eksploatowana jest bateria HV ?
Silnik nie zdążył jeszcze ostygnąć i jest raczej w okolicach temperatury roboczej.