Bardziej chodzi mi o przydatność tego dodatkowego kosztu. Raczej nie patrzę w kategoriach odsprzedaży bo planuje to zrobić za około 10 lat wtedy Camry będzie miała z 13 lat
Jest tak jak napisał w poście wyżej @Piwo. Masz kogoś pewniejszego lepszego to zmieniaj na lepsze i tańsze. Brałbym tylko pod uwagę aspekt przebiegów rocznych bo jeżeli jest zadowolony z tego co jest teraz a mało jeździsz to oszczędności płynące (w ujęciu samej kasy) ze zmiany są nikłe a potem nie musisz ściemniać jak cienki Bolek że serwisowałeś auto w ASO a tak właściwie obok ASO ale też było fajnie

.
Do tego nie wiem jak w Twoim ASO ale w najbliższym mojego miejsca zamieszkania gdzie kupuje bardzo dużo części i na moje zniżki kilka osób serwisuje auta to cenią sobie stałą współpracę. Wszystkie problemy (było ich trochę) zostały załatwiane zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
Reasumując wiem że tu jest piękna nagonka na ASO ale potem chwalić się serwisem w ASO czemu nie, jak doradzanie zakupu używki to sprawdzenie historii gdzie ??? W ASO
ja poprzedniego francuza serwisowałem w ASO przez 20 lat. Faktury i pieczątki zbierałem wszystkie. Kupującego nie interesowały, no może tylko ta jedna, za rozrząd. Najbardziej się uradował, że klima działa. Małżonka płakała jak sprzedawałem, a ja miałem dość tego pieprzonego francuza.
Jako że pomagam w kupowaniu aut które muszę potem serwisować (tak wypada

) to niestety auta stare + salon Polska idą do odstrzału bo zazwyczaj cena z pupy pod hasłem "salon PL" a wyjechanie do zera.
poprzednie dwa samochody mialem serwisowane w aso. poszly w przeciagu tygodnia, kupione przez pierwszego chetnego. obaj kupujacy dziekowali mi, ze mogli ode mnie samochod kupic.
Tak, zgadza się, to jest magia z której korzystają i uczciwi i oszuści żeby coś przypadkiem zataić.
Niestety z kupującymi jest naprawdę źle a już tak jak ja używam aut często niedostępnych w PL (nie lubię nudy motoryzacyjnej) tak już jest dramat.