Witam, piszę w imieniu wujka, który nie za bardzo 'umie w internety'. Ma problem z Toyotą yaris z 2009 r. i prosi o pomysły, które może przetestować i sprawdzić.
Po powrocie z miesięcznego wyjazdu samochód nie odpalił - padł aku. Po naładowaniu samochód kręci i kręci, ale nie chce odpalić. Świece są suche, więc pierwszym tropem było sprawdzenie podawania paliwa... przekaźnik (
90987-W2001):

Przekaźnik nie załącza pompki paliwa, ale bezpośrednie podanie napięcia uruchamia pompkę (więc ona jest ok), ale auto i tak nie odpala. Na tych dużych pinach jest stałe napiecie, na małych jest ale po zapłonie. Być może czujnik ciśnienia paliwa nie załącza, bo już jest ciśnienie na listwie wtryskowej?
Jeszcze na pewno sprawdzi filtr paliwa bo może przez ten czas syf osiadł na dnie i go zapchał.
Przed wyjazdem z samochodem wszystko było ok, więc może to rozładowanie aku i próba jego odpalenia bez wcześniejszego naładowania mogła coś zrobić...?
Proszę o jakiekolwiek pomysły co przetestować następnym razem. Samochód jest 'rozebrany' więc chyba wszystko jest w stanie sprawdzić
