Auto stało kilka godzin w słońcu i kokpit niemiłosiernie się nagrzał.
To że jest nagrzany to nic, ale ten eko-plastik po nagrzaniu wydziela niesamowicie irytujący smród.
Noż kurde, w żadnym innym samochodzie tak to nie capi.
W dodatku podczas jazdy, ten kokpit jest cały czas gorący, aż czuć na twarzy ten bijący gorąc, mimo włączonej automatycznej klimatyzacji.
No i mam do Was pytanie. Czy robiliście w C-hr jakąś tapicerkę na kokpicie?
Może są jakieś preparaty niwelujące nagrzewanie się tego badziewia?