Witam,
samochód stał tydzień w podziemnym garażu. W międzyczasie hotel miał problem ze szczelnością instalacji. Efekt był taki, że z sufitu kapało połączenie wody (chyba chlorowanej - wyżej był basen) i wymywanej struktury stropu. Osad po kilkunastominutowym moczeniu dalej nie schodzi. Czysta woda, płyn do szyb - nic. I na lakierze, i na szybie są zacieki szarobiałej skorupy. Macie jakiś pomysł, jak się tego pozbyć bez darcia lakieru/polerowania?