Wybieram sięw dniu dzisiejszym na urlop (dłuższy wojaż zagraniczny).
Pojechałem wczoraj na wszelki wypadek na wyważenie kół (bo tak jakby mi trochędrgało przy ok. 110 km/h).
Co sięokazało --> od środka jest wgięta alufelga i to dość mocno.
Gość mi powiedział, że tak nie można jeździć, bo sobie rozwalęłożysko. Jak mu powiedziałem, że dzisiaj wyjeżdżam to rozłożył ręce i powiedział, że nie zdąży naprawić (bo to za duże ryzyko i wogóle czasu nie ma).
Wyważyli mi koło na 0 (chociaż przykleili dużo "czekolady" jak to mówią) i założyli kółko na prawy tył.
Czy rzeczywiście przez to może mi polecieć łożysko. Po powrocie będęchciał naprawić felgę, ale teraz mam sporo km do zrobienia (tak z 6kkm). Dzięki za wszelkie porady