Avensis D-4D z 2001 r. Wymiana gum stabilizatora i łączników nic nie dała.

Dalej miałem stuki. Jeżeli chodzi o wymianę gum, to duże ryzyko wymieniać samemu. Chyba, że najpierw sprawdzi się, czy śruby puszczają. Ponieważ nie mogłem ruszyć jednej pary śrub, więc przekazałem mechanikowi. Mocno namęczył się i tak jedna ze śrub ukręciła się - pomimo, że uprzednio była mocno potraktowana różnymi specyfikami od zapieczonych śrub. Podjechaliśmy do blacharza i po podgrzaniu śruba na szczęście została wykręcona szczypcami. Montaż to już żaden problem.
Następna diagnoza dotycząca stuków, to amortyzatory. Na komputerze było wszystko OK - na zielono.Ale tylne amortyzatory miały sprawność 47% i 54%. Kupiłem amory KAYABA o nr 334329 oraz 334330 - oba za 403 zł z przesyłką. Wymianę przeprowadził specjalistyczny warsztat. Całe szczęście, że nie żaden domowy mechanik. Pomimo, że mam rocznik 2001, to były tak zapieczone, że trzeba było ciąć. Do tego jeszcze mocowania górne amortyzatorów jeden był już niezdatny, a drugi był już zbyt mocno wyrobiony. Warsztat zamówił je i tego samego dnia przyjechały z spod Warszawy do Poznania. Niestety koszt był wyższy niż samych amortyzatorów - ok. 600 zł oba. (Ja mogłem je kupić za 450 zł, ale liczył się czas,a na zapas nie było sensu wcześniej kupować)
Teraz wreszcie nie mam stuków w tylnym zawieszeniu.

Jakby co, to mogę polecić ten warsztat wymieniający amortyzatory w Poznaniu.
Pozdrawiam
Ryszard