Autor Wątek: Dosalanie Toyot  (Przeczytany 1332 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zorian2

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 390
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: C-HR 1
Dosalanie Toyot
« dnia: 29 Grudnia 2024, 20:40:24 »
Zaciekawił mnie wątek konserwacyjny https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=47813.0
a w nim dodatkowo wzmianka uż. @marcin o transporcie morskim Toyot z Japonii bo sytuacja tych z Turcji też nie wygląda zbyt wesoło.

Skąd rdza ? Pomijając jakościową stal, to przecież zarówno takie Mitasubiszi, jak i Wasz wymarzony Prius, Corolla czy inna nowa Camry nie teleportuje się z kraju kwitnącej wiśni, tylko płynie statkiem. Po morzu. 3 miesiące w kontenerach wypełnionych powietrzem o wilgotności równie wysokiej co zawartość soli. Bo tak jest taniej i mniej problemowo niż wieźć to Transsibem (co byłoby zbawienne w kwestii rdzewienia), bo rosyjskie przepisy tranzytowe są takie a nie inne i jeden Car Władimir wie dlaczego.

Tu masz rację, Japońskie auta są bardzo słabo zakonserwowane, a zanim dotrą do Europy są 3 miesiące transportowane przez morze. Na tą chwilę chyba tylko Volvo wysyła swoje auta pociągami z Chin. Jestem zaś ciekaw jak wygląda taka Corolla, która jest produkowana w Wielkiej Brytanii. Zabezpieczona jest pewnie tak samo słabo, ale czy też już przy odbiorze można zobaczyć rdzę na aucie od spodu. Miałeś jakąś nową Corolle?

Najkrótsza lądowa trasa z Toyota Motor Manufacturing Turkey w Sakaryi do Koper w Słowenii, gdzie Toyoty leżakują chyba z miesiąc i dosalają się parę kroków od Adriatyku prowadzi przez kilka krajów (Bułgaria, Serbia, Bośnia, Chorwacja) więc wydaje się prawdopodobne, że transpot jednak jest realizowany drogą morską (szacunkowo 2500-3500 km), głównie przez Adriatyk znany z największego na świecie zasolenia.
Nie wiem czy to jest powodem, że pierwszą czynnością dealera jest mycie takiego samochodu ale mam wątpliwości co do skuteczności takiego zabiegu. Po pierwsze czy zadają sobie trud zdjęcia tych plastikowych paneli od spodu (wątpię) a nawet gdyby tak, są różne zakamarki gdzie nie wypłucze żadna woda bez rozkręcania połączonych elementów.
Ogólnie więc nie wygląda to zbyt pocieszająco.
« Ostatnia zmiana: 29 Grudnia 2024, 20:42:20 wysłana przez zorian2 »

Offline Priusman

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 581
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dosalanie Toyot
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Marca 2025, 20:57:54 »
Nie demonizowałbym tak transportu morskiego. W większości samochody są transportowane statkami specjalistycznymi (car carriers), gdzie zaparkowane na wielopoziomowych, zamkniętych pokładach nie są narażone na bezpośrednie oddziaływanie powietrza z zewnątrz. Co innego na odkrytym pokładzie, woziło się używane i zdezelowane fury do Afryki Zachodniej, ale to inna bajka :)

Offline Pazurek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 291
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dosalanie Toyot
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Marca 2025, 21:49:55 »
Moja CH-R z Derince Turcja do Koper Słowenia był przewożony tym Vehicles Carrier https://www.vesselfinder.com/pl/vessels/details/9440083 pod pokładem to może nie ma co przesadzać.
C-HR II Executive 2.0 - 2025
AYGO Selection x-cite - 2020
Auris II 1.6 Valvematic, Premium+Comfort - 2013

Offline topoll

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 6794
Odp: Dosalanie Toyot
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Marca 2025, 23:47:21 »
Zaciekawił mnie wątek konserwacyjny https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=47813.0
a w nim dodatkowo wzmianka uż. @marcin o transporcie morskim Toyot z Japonii bo sytuacja tych z Turcji też nie wygląda zbyt wesoło.

Skąd rdza ? Pomijając jakościową stal, to przecież zarówno takie Mitasubiszi, jak i Wasz wymarzony Prius, Corolla czy inna nowa Camry nie teleportuje się z kraju kwitnącej wiśni, tylko płynie statkiem. Po morzu. 3 miesiące w kontenerach wypełnionych powietrzem o wilgotności równie wysokiej co zawartość soli. Bo tak jest taniej i mniej problemowo niż wieźć to Transsibem (co byłoby zbawienne w kwestii rdzewienia), bo rosyjskie przepisy tranzytowe są takie a nie inne i jeden Car Władimir wie dlaczego.

Tu masz rację, Japońskie auta są bardzo słabo zakonserwowane, a zanim dotrą do Europy są 3 miesiące transportowane przez morze. Na tą chwilę chyba tylko Volvo wysyła swoje auta pociągami z Chin. Jestem zaś ciekaw jak wygląda taka Corolla, która jest produkowana w Wielkiej Brytanii. Zabezpieczona jest pewnie tak samo słabo, ale czy też już przy odbiorze można zobaczyć rdzę na aucie od spodu. Miałeś jakąś nową Corolle?

Najkrótsza lądowa trasa z Toyota Motor Manufacturing Turkey w Sakaryi do Koper w Słowenii, gdzie Toyoty leżakują chyba z miesiąc i dosalają się parę kroków od Adriatyku prowadzi przez kilka krajów (Bułgaria, Serbia, Bośnia, Chorwacja) więc wydaje się prawdopodobne, że transpot jednak jest realizowany drogą morską (szacunkowo 2500-3500 km), głównie przez Adriatyk znany z największego na świecie zasolenia.
Nie wiem czy to jest powodem, że pierwszą czynnością dealera jest mycie takiego samochodu ale mam wątpliwości co do skuteczności takiego zabiegu. Po pierwsze czy zadają sobie trud zdjęcia tych plastikowych paneli od spodu (wątpię) a nawet gdyby tak, są różne zakamarki gdzie nie wypłucze żadna woda bez rozkręcania połączonych elementów.
Ogólnie więc nie wygląda to zbyt pocieszająco.
Największe zasolenie to Morze Martwe i Kaspijskie. Adriatyk normalnie.
RAV4 V C+S AWDi Pure White.
Śnieżynka Raffi ;) https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=55311.0

Offline Pazurek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 291
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dosalanie Toyot
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Kwietnia 2025, 08:08:17 »
C-HR II Executive 2.0 - 2025
AYGO Selection x-cite - 2020
Auris II 1.6 Valvematic, Premium+Comfort - 2013


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl