Jakoś przy okazji wizyty w salonie Toyoty powstał nieoczekiwanie pomysł przesiadki na nowe auto.
Do tej pory Auris II polift hybryda 1.8 w wersji Premium z 2019 roku.
Interesujący jest C-HR w wersji Plug-in, z silnikiem 2.0 - głównie ze względu na obecne promocje Plug-in.
Ogólnie dobrze oceniam dotychczasowego Aurisa, wielkość, zwrotność, pakowność, dynamikę, spalanie itp.
Jedynie może w wyposażeniu multimedia przestarzałe.
Prosiłbym, jeśli ktoś podobnej zamiany dokonał, jakie wrażenia po przesiadce.
Z tego co widać gołym okiem:
na plus - oczywiście nowsze wyposażenie, dynamika jazdy i głownie plug-in, to duży plus.
na minus - mniejszy bagażnik, w niższych wersjach brak parkowania.
Nie jestem przekonany do bryły C-HR, ale żona namawia...
Co myślicie?