Co do CO2 z paliw roślinnych oraz rolników co mają mieć pracę - racja ale gdzieś tu umknęły siłą wdrażane elektryki.
Swoją drogą chwilę temu elektryki były cacy, w tym Tesle i nagle stały się be, a szczególnie Tesle.
Tu tu jest pewnie jest ta durna lewacka ideologia. Zgadza się Topoll ? 
Elektryki bez wsparcia nie uzyskałyby takiej pozycji.
Tak agresywna ich promocją jest przykładem tych wspomnianych wcześniej środków politycznych zamiast gospodarczych. Czyli ideologii.
Co do „lewackości” idei walki ze zmianami klimatu to jest to zdecydowanie bardziej złożona sprawa. Bardzo skomplikowana. Elektryki i ich promocja to sama końcówka. Nawiasem mówiąc tylko Tesle stały się be. Tylko one to „swasticary”. Pozostałe nadal są cacy.
W bardzo dużym skrócie.
W moim przekonaniu w latach 90 XX wieku najgrubsze ryby ówczesnego BigTechu wynalazły sposób na nowy biznes „ocieplanie klimatu”. Oparty na faktach ale odpowiednio opowiedzianych. Zakładali przeniesienie starych l „brudnych” biznesów do krajów trzeciego świata i uruchomienie nowych „czystych” biznesów. A potem „narzuceniu” ich wszystkim. Odpowiednio drożej. Wykorzystali do tego co głupszych alterglobalistów i innych lewicowych aktywistów, skłonili ich do działań „antysystemowych” typu protesty, burdy itp działania mające przekonać społeczeństwa do konieczności i słuszności podjęcia działań walki ze zmianami klimatu (pierwotnie było tylko globalne ocieplenie! ).
Najmocniej zareagowały na to ruchy lewicowe - jako najbliższe idei zbawiania świata. W Europie w zasadzie tylko skrajna prawica temat odrzuciła. Cała reszta w mniejszym lub większym stopniu połknęła bakcyla. I nadal na tym etapie nie jest źle. Problem pojawił się gdy nałożyły się dwie rzeczy. Europa w poczuciu misji stała się liderem działań.
Tutaj wtręt drugiego dna w tym biznesie. Nowe czyste technologie miały być własnością zachodniego BigTechu. Oni mieli na tym zarabiać. Tylko Chiny skopiowało a potem rozwinęło „czyste” technologie z zakładów lokowanych w Chinach. I wy….li zleceniodawców…
Nasz pech, że europejska biurokracja już rozkręciła tematy redukcji emisji, promocji OZE itp. I bezwład machiny biurokratycznej takiego tworu jak UE będąca związkiem 27 niesfederowanych państw jest olbrzymi. Dopiero teraz zaistniały okoliczności które MOŻE pozwolą przełamać opór biurokracji i wyprowadzenie tego na prostą.
Dlatego patrząc na początku trudno to jednoznacznie nazwać lewacką czy nawet lewicową ideologią.
Tak po krótce.