Akumulator nie jest ładowany bezpośrednio z silnika. Zatem przejażdżka nic nie daje. Najefektywniej doładujesz akumulator na postoju. „P” w trybie Ready i powyłączane wszystkie urządzenia elektryczne.
Pokazałbyś mi jakiś dowód tego, że po takim postoju na "P" przez np. 1h napięcie na AKU wzrośnie? U mnie po wyłączeniu całego majdanu (radio, światła, ogrzewanie) i zostawieniu na P napięcie na AKU 12V zmalało z 12.3 na 12.2, mimo że napięcie w trakcie postoju na P było ponad 14V.
Wczoraj zrobiłem parę krótkich tras po 3 do 9 km - widziałem, że akumulator 12V ładował się w tym czasie z napięciem 12,8 V, a czasami 13,3 V i tyle. Dzisiaj odczytałem w apce z monitora CTEK, że akumulator ma napięcie 12,44 V i jest naładowany tylko w 42%. Postanowiłem go podładować w trybie "ready" na P - uruchomiłem tak samochód ( wyłączyłem klimę i co się dało) i widziałem, że akumulator 12V ładuje się napięciem 14,4 do 14,5 V. Pozostawiłem go tak na godzinkę czasu - widziałem, że w tym czasie włączył się silnik spalinowy przynajmniej raz na parę minut. Po godzinie wyłączyłem auto. Po jakimś czasie około 40 minut sprawdziłem na monitorze CTEK stan akumulatora i pokazywał, że ma napięcie 12,85V i jest naładowany w 52%. Wniosek akumulator został podładowany.
Niestety krótkie trasy dobijają akumulator, zwłaszcza, że algorytm doładowuje w tym czasie akumulator najczęściej napięciem 12,8 V tak więc fizycznie nie da rady go skutecznie podładować.