Ja doświadczyłem na własnej skórze (nie tylko z opowiadań osób trzecich bo te są różne) jak mogą uprzykrzyć życie zwierzątka leśne i nie tylko bo także koty często wchodziły mi na auto i co prawda nic nie robiły ale zawsze jakieś ślady zostawiały lub nawet oddawały mocz szczególnie w okolicy anteny.
Mam to urządzenie już w 3 autach od ponad 2 lat i działa - ale każdy robi jak chce.
W kamperze po zamontowaniu nie słyszę już nawet wiewiórek które też wchodziły na dach i budziły w nocy jak staliśmy na dziko.
