Od 3 dni jestem posiadaczem modelu zeszłorocznego TYC MY'24 w wykonaniu Premiere Edition i ..... na razie widzę same wady i gorsze rozwiązania w porównaniu do poprzedniej wersji TYC MY'22 w wykonaniu Adventure. Oba w wersji koloru 2TK Oxide Bronze.
Zacznę od zewnątrz:
- brzydsze alufelgii,
- brzydsze wykonanie loga z przodu i tyłu, do tego bez niebieskiej poświaty i na czarnym tle,
- kolor 2TK Oxide Bronze - jakby brązu było o połowę za mało,
- wystająca kamera wsteczna, sporo dalej wysunięta poza obrys bagażnika niż w modelu poprzednim,
Wewnątrz:
- brak półki pod większym [!] wyświetlaczem multimedialnym - coś za coś...,
- brak oświetlenia w lusterkach w daszkach przeciwsłonecznych kierowcy i pasażera,
- bezprzewodowa ładowarka nie ładuje nowoczesnych smartfonów z wystającymi obiektywami kamer (może wersja MY'22 też nie ładuje ale tego nie wiem),
- beznadziejna kamera cofania, obraz bardzo ciemny i mało czytelny,
- oświetlenie przestrzeni bagażnika tak samo beznadziejne jak w modelu poprzednim ale wymiana żarówki na LED znacznie poprawia sytuację,
- gaśnica pod nogami pasażera, niestety przeszkadza,
- brak w wyposażeniu kupionego auta apteczki,
- ciągle brak możliwości ustawienia automatycznego blokowania drzwi w parę chwil po rozpoczęciu jazdy,
- nieczytelne i bezsensowne ustawienia w wyświetlaczu za kierownicą: brak intuicyjnego ustawiania ulubionych parametrów,
- w wyświetlaczu multimedialnym brakuje ekranu z pokazanym ciśnieniem w kołach,
- bardzo, BARDZO CICHE sygnalizowanie pracy kierunkowskazów. Podczas jazdy zupełnie niesłyszalne.
Reasumując:
Tak, ma i zalety ale do nich jeszcze nie dotarłem.
I tematem są wady modelu w porównaniu z poprzednim modelem.
Spodziewałem się pozostawienia dobrych cech modelu i uzupełnienia ich o lepsze rozwiązania - i się srogo zawiodłem.