I taaaak !!!!! ADAMIS !!!!!!
Rozebrałem przepustnicę, rozkręciłem ten cały czyjnik położenia ( Throttle sensor ) i patrzęa tam kabelek oderwany !!!!!! Diagnoza była bezbłędna hahaha. Więc przylutowałem , ale było trochęzabawy , musiałęm te kabelki przedłużyć , bo tam ciasno jak nie powiem gdzie

( swoją drogą to trzeba mieć ginekologiczne zdolności by siętam bawić w tych okolicach

) . Poskładałem te ustrojstwo , odpaliłem silnik i ......
na benzynie siędusi kaszle parska, ale jak przerzucęna gaz ... to CZAD !! Wreszcie przejechałem siękilkadziesiąt kilometrów wszędzie przekraczając dozwoloną prędkość

konie powróciły i pięknie ciągną moją prevkę, pięknie słychać ten szum silnika, gdy lekko wdepnępedała :)subtelnie czuć oparcie fotela

, no to jest jazda

.
Przy okazji powiem wam, że pomyliłem te kabelki na tym złączu jak je lutowałem i skrzynia ( automat ) nie zmieniała biegów, więc one są też za to odpowiedzialne, jeśli siękomuś takie coś przydarzy niech oi tym wie a nie jeździ po mechanikach , którzy mają dziurawe kieszenie

. Swoją drogą ciekaw jestem co by powiedział mechanik, gdybym mu te auto zsotawił i kazał usunąć tęusterke - i ile by skasował ????

już mi kazali świece i kable z mety wymienić ...

ech szkoda gadać, a to tylko kabelek sięurwał. Dzięki za rady i mam nadzieję, że to siękiedyś komuś przyda .