Dzień dobry, żonie padł akumulator 12V więc dwa razy auto odpalone ze startera i podłączyłem je wczoraj pod zasilacz na 14,65V i 3A. Zawsze działało z "normalnymi" akumulatorami ale nie tym razem. Po 22h zaglądam a tam napięcie 13V z małym groszem i cały czas pełne 3A... Jak odłączyłem to napięcie dość szybko opadło na 10,70V. Łącznie weszło w akumulator prawie 68,5Ah (akumulator 35Ah) także...
I no właśnie, widziałem że koreczki odpowietrzające były mokre więc chciałbym go wyciągnąć i może dolać wody destylowanej? Posprawdzać aerometrem itp co tam się nagle zadziało i stąd pytanie; czy ten akumulator mogę po prostu odłączyć i później podpiąć jakby nigdy nic np po tygodniu stania?