Temat o alarmach Challenger już kiedyś był ale powtórzę: ten system to jeden wielki pis of szit ! Wszystko wskazuje na to, że płyta centralki nie jest w żaden sposób ekranowana i fałszywe alarmy (czyli z reguły w środku nocy) są włączane przez pole elektromagnetyczne z:
- radarów lądujących samolotów z Okęcia (udowodniłem to !),
- krótkofalówek kurierów (sam widziałem !),
- zostawionej w aucie komórki (po uzbrojeniu alarmu),
- itd.
Nie chcętu dorabiać filozofii ale nawet wykonaie instalacji przez ASO jest pod psem - zresztą to dotyczy też innych marek.
Przy następnej toyocie będą zakładał alarm u specjalistów, tylko muszęjeszcze wymyślić jak to zrobić, żeby diler wydał mi auto bez alarmu...