Cześć,
Mam od nowości letnie opony Bridgestone Alenza (235/55/R19), trzeci sezon teraz (produkcja opon 4922), mam przejechane łącznie 35 tys. z czego pewnie ok 20 tys. na nich. W tym roku zauważyłem dramatyczny spadek przyczepności przy hamowaniu na mokrej nawierzchni. I nie mówię tu o drogach poza miastem, tylko o hamowaniu w mieście. Teorię znam, prawo jazdy mam 34 lata, samochodów miałem kilka po drodze, ale żaden mi się nie uślizgiwał jak ten w tym roku. Jeżdżę naprawdę powoli, jak hamuję z górki, to normalnie jak na lodzie, zapala się kontrolka trakcji i kilka metrów sunę poślizgiem (nawet nie czuję ESP na pedale). Przy włączaniu się do ruchu nie zauważyłem żadnych zmian. Na suchym też. Ale ta jazda na mokrym jest dla mnie nie halo. Gdyby to raz to bym podejrzewał jakiś olej czy brudy na asfalcie, ale to już mi się zdarzyło kilkanaście razy w tym sezonie.
Pytanie: ten typ tak ma?