Ciągłe "pikanie" systemu ISA (RSA) może dla większości być irytujące i może przeszkadzać. Ale można je szybko i skutecznie zneutralizować.
Trzeba zacząć od zrozumienia działania tego systemu. Założono, i słusznie, że algorytm ostrzegania włącza się w momencie przekraczania dozwolonej prędkości. W Toyocie, po wykryciu takiego przekroczenia już o 1km/godz, układ wydaje trzy krótkie sygnały dźwiękowe i na tym koniec. Dlaczego więc to "pika" cały czas? Załóżmy, że jest ograniczenie do 50km/godz i tak właśnie próbujemy jechać. Ale to się nie może udać idealnie, bo nie jesteśmy tempomatem, wiec chcąc utrzymać te magiczne 50km/godz, jedziemy z prędkościami zbliżonymi, czyli 49, 50, 51, 50, 49, 50 i tak dalej. Mało kto potrafi w normalnych warunkach utrzymać prędkość tak, żeby nie doszło na chwilę do zmiany z 50km/godz na 51km/godz. A to już aktywuje ostrzeżenie i "pikanie". Czyli działa to tak: staramy się jechać 50km/godz, ale przez chwilę nieświadomie delikatnie przyspieszamy i jedziemy 51km/godz, a system zaczyna "pikać", odruchowo zwalniamy do prawidłowych 50km/godz, ale po chwili znów minimalne przekraczamy, a system ponownie się aktywuje i znów "pika". Takie pojedyncze "pikanie" (trzy dźwięki) trwa około 3 sekund, wiec mamy wrażenie, że auto "pika" cały czas. Prawda jest taka, że tylko automat (tempomat) może utrzymać przez dłuższy czas stałą prędkość 50km/godz, nie przekraczając jej nawet o 1km/godz.
Ale jest na to bardzo prosta rada. Auta Toyoty mają możliwość zmiany dwóch ustawień: wyłączenia informacji dźwiękowej o wykrytej zmianie dozwolonej prędkości i podniesienia poziomu dźwiękowej sygnalizacji przekroczenia prędkości, aż do 5km/godz ponad prędkość dozwoloną. Działa to tak: jedziemy 50km/godz, na chwilę delikatnie przekraczamy prędkość jadąc 51km/godz, czy nawet 52km/godz, ale nic nie "pika" (jest tylko sygnalizacja optyczna - miga znak ograniczenia), a sygnalizacja dźwiękowa, czyli to "pikanie", wystąpi dopiero przy osiągnięciu 55km/godz. Do czasu osiągnięcia 55km/godz będzie cisza. Po osiągnięciu tych magicznych 55km/godz auto "piknie" tylko trzy razy i na tym koniec. Później będzie cisza, nawet jeśli nie zdejmiemy nogi z gazu. Żeby ostrzeganie dźwiękowe ponownie mogło się uaktywnić, musimy zwolnić do 50km/godz i ponownie przyspieszyć do 55km/godz, a tego nie da się raczej zrobić przypadkowo. To 50km/godz to tylko przykład. Ten zwiększony limit dźwiękowej sygnalizacji działa oczywiście dla każdego ograniczenia prędkości.
Limit sygnalizacji przekroczenia prędkości można zwiększyć aż do 5km/godz. (standardowo ustawiony jest ten najmniejszy). Trzeba jednak pamiętać, że są kraje, w których przekroczenie prędkości o 5km/godz to już wykroczenie lub prawie przestępstwo. Jadąc za granicę warto sprawdzić dopuszczalne limity przekroczenia prędkości.
Zamiast wydawać kasę na jakieś dziwne "wynalazki" blokujące to "pikanie", które w przyszłości mogą skłonić ubezpieczyciela nawet do odmowy wypłaty odszkodowania, lepiej chwilę pomyśleć i za darmo prawidłowo to wszystko ustawić. W Toyocie te ustawienia są oczywiście pamiętane, nie trzeba niczego wielokrotnie włączać, czy wyłączać, a auto zachowuje się jak należy. Błędem jest chyba to, że dealerzy wydają klientom źle ustawione, czyli "pikające" auta, bo nawet nie wiedzą, że można to ustawić prawidłowo.