Witam,
Troszkę kończą mnie i mojemu mechanikowi się pomysły i liczę, że może ktoś z Państwa miał podobny przypadek albo ma pomysł co można zrobić otóż:
Od około 6 miesięcy Yaris II 2007 1.0 sporadycznie gasł, przy zatrzymaniu się przed przejściem, obroty spadały i gasł ale działo się tak raz na 20-30 przejazdów, zawsze krótko po rozpoczęciu jazdy autem. Nie mniej chciałem to usunąć oddałem auto do mechanika i zostały wymienione świece, akumulator i wyczyszczona (razem z demontażem) przepustnica. Niestety to nie rozwiązało problemu, dalej sporadycznie się pojawiał ten problem, ale w ostatnim czasie Yaris potrafi mi zgasnąć podczas jazdy z prędkością 40-70 km/h i gaśnie kilka razy pod rząd, jak obroty spadają, odpalę, ruszę, potem znowu się zatrzymam a on znowu gaśnie jak nie przytrzymam gazem obrotów. Co ciekawe po takiej "rozgrzewce" kilku krotnym zgaśnięciu i odpaleniu i przejechaniu 10 km (w mieście) yaris zaczyna funkcjonować normalnie, ani nie gaśnie, ani po zatrzymaniu obroty mu nie spadają, działa całkowicie normalnie. Dodam, że katalizatora nie ma.
Podpowiedzcie proszę co to może być albo co sprawdzić. Jeśli dodatkowo macie jakiegoś dobrego speca od Toyoty i tych silników w Warszawie to poproszę. Yaris ma około 220k przebiegu.