Jeżdżę co prawda poprzednim modelem, ale pewnie układ klimatyzacji niewiele się różni od obecnego. Klimy używam tylko latem lub do odparowania szyb podczas deszczu, kiedy po wejściu do auta wilgoć osadza się m.in. na szybach. W innych przypadkach, wiosną, jesienią oraz zimą nie mam problemu z parującymi szybami. Do pracy mam ok. 20 km i zauważyłem, że w ujemnych temperaturach obieg wewnętrzny powoduje szybsze nagrzewanie się silnika ale okupione jest to parowaniem szyb. Ponieważ pierwszą połowę dystansu pokonuję na esce, to śmigam tak aż do momentu kiedy da się coś jeszcze zobaczyć przez szyby, po czym zmieniam na obieg otwarty i dosłownie w przeciągu 3-4 minut szyby mam odparowane - bez włączania klimy (temp. 21-22 stopnie).
Może u ciebie jest jakiś problem z obiegiem powietrza ? Może wskaźnik pokazuje że jest otwarty, a jest de facto zamknięty ? Mamy w pracy Hiluxa z 2018 r., który zawsze jeździ z włączoną klimą i parowanie szyb nigdy w nim nie wystąpiło ale zauważyłem, że czasami samoczynnie przełącza sobie obieg otwarty na zamknięty i odwrotnie.