1. Jak bardzo się martwisz to chyba możesz zamówić, dać małą zaliczkę/zadatek i w razie czego odmówić zakupu, wiadomo stracisz to co zapłaciłeś. W tym wypadku trzeba znaleźć salon który się zgodzi na małą kwotę.
2. To jest praktycznie to samo auto jeśli chodzi o wnętrze i tył, tyle co zmienił się napęd, co znowu wymusiło zmianę przodu.
3. Usunięcie „promocji” i „wyprzedaży” na początek nowego roku kalendarzowego to typowe zagranie TCE, przez moment są wysokie ceny, żeby be obniżyć i móc cały rok się chwalić niesamowitymi promocjami które realnie są kompletnie sztuczne. Przynajmniej takie są moje obserwacje po półtora roku.