Czytam, czytam... Przechodziłem kiedyś obok Ferrari, ale nie jeździłem i nie siedziałem w środku. W internecie widziałem jak pokazywali porównanie Maybacha z Maextro S800, który go miażdżył w każdym względzie (znaczy Chińczyk Chińczyka, czyli Mercedesa), a potem pomyślałem, że jednak chyba ravka nie ma podejścia do wspomnianych modeli, to znaczy ta VI gen., bo akurat nią nie jeździłem. Ale możecie mieć inne zdanie, bo mi się tylko wydaje, dlatego jeszcze nie kupiłem nowego auta i jeżdżę wciąż starą Corollą. W niej czuje się świetnie, bo po tylu wspólnych latach mógłbym nie mieć prędkościomierza I obrotomierza, bo na słuch mogę jeździć tak wspaniale słyszę silnik, jego obroty. Prawdziwa synergia z kierowcą , której obecne Toyoty nie dostarczają (znaczy te, którymi nie jeździłem, a nie jeździłem wieloma modelami). Chociaż może w nowej ravce, której nie widziałem i nie słyszałem będzie lepiej, chociaż podobno jest lepiej wyciszona, więc już tak różowo jak w V gen może nie być, ale znając Japończyków, to znów zaoszczędzili na wyciszeniu...
Nie mogłem się powstrzymać, przepraszam wszystkich, których uraziłem.