Dopóki lecą na swojej fali "bezawaryjności" i się dobrze sprzedają to nic poprawiać nie będą !
Problem dzisiejszej motoryzacji jest taki że oni nie jadą tak jak napisałeś na fali "bezawaryjności" tylko są bezawaryjni w opcjach hybrydowych.
Co do tandety to gryzie w oczy ale kwestia tego z czym porównasz i w jakich segmentach zainteresowań.
Kolega wyżej wspominał o Tesli i zgadza się ale jak przejdziesz do np.tego że w tą zimę każda jazda wymagała planowania trasy a najlepiej jak w domu byłby sachód hybrydowy to już tak różowo nie było.
U kolegi Volvo elektryczne za 200k.pln.robiło 120km.na jednym ładowaniu o czym producent nie informował prospekcikach a co jest max porażką.
Tak naprawdę my możemy się tu głowic na fali czego jedzie Toyota a oni śledzą każdy ruch kierowcy, znają jego PESEL wiedzą jak jeździ, czego używa na podstawie tego tworzona jest jakaś oferta co jak widać na tą chwilę sprawdza się bardzo dobrze.
Uważam że jedyną zmienną która zaskoczy ten koncern są auta z Chin które dadzą im sporo do myślenia i ewentualnie zmiszą do zmian.
Albo koleżanka konfigurowała audi Q3 w opcji 1,5 TSI z dq200 skończyło się na 270k.pln.i...skrzynia biegów na poszczególne elementy ma gwarancję skróconą do 20k.km.!!! a w mieście uzyskanie 50k.km.to pewnie z 10k.pln.serwisu samej skrzyni poza ASO !!!
I tak można pisać i pisać jak wszędzie jest gitara tylko źle w Toyotach.