Cześć,
jeżdzę sobie już jakieś 3 tygodnie nową RAV4 i stwierdziłem, że podzielę się swoimi przemyśleniami na inne tematy niż te które cały czas przewijają się na forum.
Pierwsza rzecz - wygłuszyłem wszystkie drzwi (bardzo prosty demontaż boczków) oraz wnękę bagażnika na koło zapasowe i temat wyciszenia auta uważam za zamknięty. To był główny powód hałasu w kabinie. Teraz jest super. Porównanie mam bezpośrednie z Volvo XC60. Uważam, że po tym zabiegu mam bardzo zbliżony poziom (koszt materiałów to ok 400zł).
Druga rzecz - audio w wersjach w których nie można było dokupić JBL (czyli np: wersja Style) - polecam dokupienie procesora dzwięku który wpina się za radiem fabrycznym (też banalna operacja zajmująca nie więcej niż 15 minut). Ja kupiłem Axton a544dsp i po zamontowaniu i ustawieniu jestem w szoku ile można uzyskać z fabrycznych głośników. Okazuje się że nawet bas w okolicach 40-50hz śmiało z nich wychodzi. Bez żadnych zniekształceń, charczenia itd. Oczywiście tylko pod warunkiem wykonania wygłuszenia drzwi (koszt 999zł)
Trzecia rzecz - mam doświadczenie z jazdy hybrydami, w tym najnowszej corolli która ma hybrydę 5 generacji i przynam szczerze, że sposób zestrojenia nowego układu w Rav4 bije wszystko na głowę. Przy normalnym użytkowaniu w cyklu miejski i podmiejskim silnik spalinowy włącza się głównie jako generator i na tak niskich obrotach, że jest to praktycznie niesłyszalne. Jedynie przyspieszenia typu kick down powodują głośniejszą pracę na wyższych chwilowych obrotach. W corolli silnik był znacznie znacznie częściej słyszalny. Super. Przyspieszenie i reakcja na gaz z prędkościach miastowych - wzorowa.
Jeśli chodzi o plastiki w środku. Ja myślę, że firma chciała po prostu jakoś zróżnicować i zredukować kanibalizowanie Lexusa NX przez Rav4. Na jej korzyść oprócz wykończenia wnętrza jest aktualnie wszystko !!! To co na plus to naprawdę bardzo dobre spasowanie i zero skrzypienia trzeszczenia itd. totalna cisza z kabiny na nierównościach itd. Ja uważam że wnętrze nowej Rav ma swój styl - męski, lekko terenowy i surowy. Mi się podoba.
Bardzo fajne i komfortowe auto - zwłaszcza po wygłuszeniu. Drogie - tak. I niech tak będzie (byle Toytota też trzymała ceny w kolejnych latach i nie stosowała patologicznych rabatów rodem z BMW, VAG i innych) a marudzący niech kupują chińczyki.