Filmik pokazujący jak rozebrać boczki drzwi :
Tonale sercem w zielonym kolorze, Formentor, Austral, Kodiaq, Qashaqi, HS, Seal U, Jaecoo 7, Tiggo 7.
Jeśli bym bardzo chciał akurat Toyote i ich hybrydę to wolałbym używanego NXa, bo po prostu mi się podoba z wyglądu, albo dołożył i poczekał na lifting i jego wyprzedaż rocznika.
Nie wziąłbym RAV4 bo po prostu za każdym razem patrzył bym z niesmakiem na tą deskę a nie po to wydaje 200k żeby jeździć z grymasem na twarzy. Wygłuszenie przeżyje, sam mogę sobie weekendowo poprawić, szyby wymienić itp, ale brak choćby jednego elementu przyjemnego w dotyku wewnątrz tego auta to o splunięcie w twarz za daleko, szczególnie że Chińczycy na prawdę wnętrza robią zdecydowanie lepsze za mniejsze pieniądze, różnica w niezawodności może mnie kopnie w dupe, ale jeśli ja dalej będę wybierał Toyote gdzie zubożają auta z liftingu na lifting to nigdy nie będzie lepiej, trzeba zaryzykować. Niestety większość i tak dalej kupi ten produkt, słupki sprzedaży nie spadną i będzie coraz gorzej…
bZ4X Touring albo Lexus
podstawa bz4x kosztuje tyle co tmy premium lr, szukam jaichs argumentow... ale ich nie widze
Proponuję najpierw odbyć jazdę próbną Teslami 3 i Y Premium Long Range Dual Motor.
Ja tak zrobiłem.
To trzeba poczuć. Same rozważania teoretyczne to za mało.
Moc, prawdziwe wnętrze premium, kompletna cisza, też na S-kach. Świetne audio.
W tej cenie następne nowe auto to tylko Tesla. Dylemat: 3 czy Y.
Nie ma opcji żebym kupił nową Rav4.
Też tak zrobiłem w swoim czasie. I nie, nie jest to premium. Owszem, przyzwoicie zrobione a od aktualnej RAV4 wnętrze ma ładniejsze (to jedna nie jest trudne) ale to ta sama liga.
Tesla poza efektywnością energetyczną niewiele ma do zaoferowania. Ani krzywa ładowania ani wyciszenie ani inne rozwiązania techniczne na tle konkurencji nie powalają. Mi w Y (3 litościwie pominę) było niewygodnie, fotela nie mogłem sobie ustawić pod siebie, wycieraczki żyjące własnym życiem, alogicznie pracujący tempomat, kiepskie wspomaganie parkowania, w ciągu tygodnia 3 razy zaczął hamować bez powodu i takie tam rzeczy typu humory klapki ładowania (czasem się otwierała a czasem nie). Do pewnych rzeczy pewnie można się przyzwyczaić jak brak zegarów na wprost tylko wszystko na telewizorze obok. Gdyby jeszcze był HUD to byłoby znośnie. Ja przez tydzień się nie przyzwyczaiłem. Sumując, są przeciętne. Daleko im jednak do elektryków premium typu Lucid czy Polestar. Nawet do produktów typu Kia czy Hyundai. Europejskie samochody już im nie ustępują. A chińska konkurencja nierzadko zaczyna im już mocno odjeżdżać.
Pomijam tu kwestię politycznych afiliacji samego Muska. Choć dla części osób to też może być argument.
Ponadto pozostaje otwarta ostatnia kwestia: czy w którymś momencie Tesla nie zamknie produkcji normalnych samochodów i nie przejdzie na produkcję tylko autonomicznych. A jak podejrzewam do tego dąży Musk.