Cześć, dziś miałem dziwną sytuację.
Po ruszeniu i przejechaniu 500m, podczas jazdy na silniku spalinowym przy dodaniu obrotów na około 1500 usłyszałem dziwny szum / buczenie jakby suszarki coś takiego.
Odjąłem gaz - zniknęło, dodałem - znowu. Stało się to tylko dwa razy.
Odpada szum z radia - wyłączone, podobnie nawiew, był wyłączony.
Wentylator baterii? Ale w zimę i po przejechaniu 500m? Auto było na zewnątrz.
Nie był to metaliczny dźwięk. Pierwszy raz słyszałem takie coś.
Ktoś ma jakiś pomysł co to mogło byc?
Pozdrawiam