tymi kosztami to jest bardzo dziwna mentalna sprawa.
Czasem obserwuję jak toczy się dyskusja o foliowaniu i tam często padają kwoty rzędu 20k za kompletne zafoliowanie i nikt nie rwie włosów z głowy, że to koszmarnie drogo.
Tymczasem gdy podobne kwoty padają za kompleksową konserwacje podwozia to większość strasznie narzeka, że drogo.
Przecież przy kompleksowej konserwacji podwozia, nawet w nowym aucie jest znacznie więcej roboty.
Czy to może dlatego, że efekt foliowania widać na pierwszy rzut oka, a konserwacji nie
Zastosowałeś uproszczenie bo są różne konserwację w różnych autach o różnym stopniu skorodowania i tak samo z foliami są różne folie, różny cel i różne auta.
Wiem, wiem, można zrobić konserwację za 4 k, jak i za 30 k, z foliami podobnie - zakres jest szeroki.
Pewnie to moja subiektywna obserwacja ale zauważam, że w dyskusjach na te tematy w przypadku foliowania mało kto narzeka, że drogo i bez sensu, to już przy konserwacjach jest to dość częste.
A z punktu widzenia długości bezproblemowego użytkowania auta to drugie ma większe znaczenie.
Może to wynika z tego, że wielu użytkowników obecnie ma perspektywę 3..5 lat, a nie np. 10.