Autor Wątek: Problem z układem zapłonowym w Carinie 1.6 4A-FE  (Przeczytany 1041 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline geralt5

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 130
Problem z układem zapłonowym w Carinie 1.6 4A-FE
« dnia: 01 Sierpnia 2026, 23:44:13 »
Witam wszystkich.

Od jakiegoś czasu miałem wrażenie, że układ zapłonowy (kopułka, palec i kable) zaczyna powoli niedomagać. Objawiało się (czasami, nie zawsze) lekkim trzęsieniem/podszarpywaniem przy dodawaniu gazu głównie. Nic jeszcze strasznego, ale ewidentnie miałem wrażenie, jakby samochód się coraz bardzie męczył. Padła decyzja - wymieniamy całość, wszak po 30-tu latach, nawet ori może mieć dość (oryginalne kable Toyoty + kopułka i palec Bosch).

W związku z powyższym zakupiłem to, co było dostępne (kable NGK + palec i kopułka EPS). W między czasie okazało się, że ktoś kiedyś w tym samochodzie wymienił cewkę (tą główną, montowaną pod szybą) na nie-toyotową (wg moich ustaleń z Opla Frontery - to tak na marginesie). Stwierdziłem, że jak robić - to całość. Akurat pasującą cewkę udało się zakupić Boscha, tak więc stwierdziłem, że będzie git.

Z wymianą nie było problemu. Wróciłem normalnie do domu. Wszystko wydawało się być ok. Problemy zaczęły się podczas kolejnych jazd. Raz wszystko jest normalnie - samochód jedzie, aż miło. Innym razem zaczynają się problemy, które mają dwa oblicza. Głównie przy ruszaniu, kiedy to samochód zamiast się rozpędzać przy dodawaniu gazu, zaczyna się dławić, ledwo się toczy i nie chce jechać. Nie muszę chyba mówić jak denerwujące i niebezpieczne jest to np. podczas ruszania ze skrzyżowania w mieście w godzinach szczytu.

Podobnie bywa w trakcie jazdy, podczas delikatnego dodawania gazu (jak mocno depnę to zazwyczaj wchodzi na wyższe obroty bez problemu, ale to raczej przy jeździe poza miastem). Symboliczna jest tu tak jakby granica 2000 obr. Licznik dochodzi do 1800-1990 i muli. Dodaję gazu, zmieniam biegi (1, 2, 3) i nic. Dopiero jak się "odkorkuje" (tu jest loteria kiedy to nastąpi) i przekroczy 2000 obr. to można jechać normalnie.

Drugi objaw to z kolei bardzo niskie obroty, szczególnie na luzie, jak np. stoję na światłach lub np. na parkingu. Wówczas obroty schodzą do jakichś 200-300. Motor ledwo pracuje, jakby zaraz miał zgasnąć. Nie reaguje na gaz. Nie chce dać się rozpędzić.

Powyższe objawy "przechodzą" - choć nie zawsze i nie od razu - po dość mocnym dodaniu gazu (jeżdżę dość delikatnie więc dla mnie wkręcanie silnika na 3000-4000 obr tylko po to aby ruszył - to dużo) lub po zgaszeniu silnika i odpaleniu na nowo (to drugie nie zawsze jest możliwe, jak np. złapie mi przymuł w trakcie szybszej jazdy - przecież nie zgaszę nagle silnika).

Byłem z tym tematem kilka dni temu w warsztacie. "Akurat" samochód miał dobry dzień i nic nie pokazał, ale powiedziano mi, że jeżeli dalej to się będzie powtarzało (a następnego dnia się oczywiście powtórzyło), to przyjechać i zmienimy cewki (w sensie tego nowego Boscha na ta starą od Frontery). Tylko czy to faktycznie może być walnięta nowa cewka, czy coś więcej? Oczywiście zamierzam się wybrać w przyszłym tyg. do warsztatu, natomiast chciałem się poradzić na co jeszcze ew. zwrócić uwagę. Czujniki położenia wału/wałka raczej nie (bo nie mam check engine'a), a więc przepustnica, sonda lambda, coś z paliwem/powietrzem czy może np. ślizgające się, zużyte sprzęgło?

Celowo wymieniam te parę rzeczy, bo przez ostatnie dni przeczytałem sporo różnych wątków o podobnej tematyce/problemie (u każdego trochę inaczej rzecz jasna) i tego typu sugestie, czy nawet faktyczne problemy się pojawiały. Jaka jest np. szansa, że pierwotny problem był jeszcze inny, a nowe, świeże podzespoły tylko go uwydatniły, a nie rozwiązały (bo taki scenariusz też mi przeszedł przez myśl)? Będę wdzięczny za wszelkiego rodzaju sugestie, bo nie daje mi to spokoju, a podmiana nowej cewki na starą oznaczała by, że ta część jest na starcie walnięta, co jest oczywiście możliwe, ale czy napewno to tylko to?

Offline geralt5

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 130
Odp: Problem z układem zapłonowym w Carinie 1.6 4A-FE
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Sierpnia 2026, 15:47:05 »
Mały update w temacie. Pojeździłem trochę i potestowałem wszystko na spokojnie. To co zauważyłem, że jest głównym źródłem problemu, to to, że za każdym razem (zarówno w trakcie jazdy jak i na postoju na światłach czy parkingu na luzie) dochodzi do spadku obrotów i to jest główny winowajca. Z tego powodu samochód w trakcie jazdy zaczyna przymulać i nie reaguje na pedał gazu, natomiast na postoju (kiedy jest na luzie) widać wyraźnie, że obroty spadają do 200-300 (nominalnie w tym samochodzie zawsze było ok. 800-900). Do tej pory nie udało mi się jednak ustalić z jakiego powodu dochodzi do tego zjawiska. Natomiast rozwiązaniem zazwyczaj bywa mocne "dogazowanie" (najlepiej na luzie lub przy rozpędzaniu, bo w trakcie jazdy to już raczej nie działa i muszę zjechać na pobocze), tak jakby faktycznie coś się zatykało i trzeba było to odetkać.

Idąc tym tropem obstawiam na ten moment przepustnicę. W planie jest jej sprawdzenie, czyszczenie, wymiana czujnika położenia przepustnicy i ew. czujnika wewnątrz obudowy filtra powietrza. Natomiast czy winnym może być np. ubrudzony lub niesprawny silnik krokowy? Pytam, bo i tak przy demontażu przepustnicy krokowiec zostanie wyjęty i sprawdzony, natomiast udało mi się jeszcze znaleźć nowy zamiennik "na wszelki wypadek" i zastanawiam się, czy w razie potrzeby silniki krokowe się jakoś naprawia (mowa o oryginale) czy wymienia cały element?

Offline geralt5

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 130
Odp: Problem z układem zapłonowym w Carinie 1.6 4A-FE
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Sierpnia 2026, 17:38:26 »
A więc jestem już po wizycie w warsztacie. Przepustnica sprawdzona (czysta, sprawna), czujnik jej położenia - również w porządku. Silnik krokowy ok. Okazało się, że winowajcą jest MAP sensor, który wariuje - raz działa, a raz nie. Jak ustawi normalne parametry, to mogę jechać normalnie, innym razem tego nie złapie i zaczyna się zabawa.

Problem jest tej treści, że ze wszystkich czujników pod maską - tego jednego nie idzie kupić nowego na miejscu w sklepach i hurtowniach PL (nieważne czy zamiennik czy ori). Używek również na ten moment nie ma. I teraz mam pytanie do kogoś kto się zna. Czy taki uszkodzony MAP sensor można w jakiś sposób naprawić (np. zanieść do elektronika na serwis, naprawę)?

Jeżeli nie, to czy do silnika 4A-FE 1.6 benzyna będzie pasował czujnik z Avki z przed liftu (ten sam silnik, bo potem to już chyba VVT-i było)? Pobieżny skan serwisu aukcyjnego wykazał, że te używki są dostępne, natomiast widzę, że wyglądają inaczej, ale to co jest istotne, to czy wtyczki będą pasowały (bo skoro od tego samego silnika, to zakładam, że powinien być ustawiony na takie same parametry pracy jak u mnie, a i kwestie mocowania można pewnie jakoś dorobić/dostosować jeżeli złącza pasują)? Tak więc czy ktoś z Was orientuje się może w tej tematyce albo próbował czegoś podobnego?

Widziałem również dostępne nowe zamienniki (o takim samym numerze seryjnym i wyglądzie jak ori) dostępne na Amazonie lub Ali. Kosztują ok.80-100 zł/szt, więc tragedii nie ma, natomiast czy takie coś będzie działać (chodzi głównie o jakość, bo tu mam pewne wątpliwości do chińczyka noname).
Przykładowy link poglądowy, aby było widać o co chodzi:
https://pl.aliexpress.com/item/1005007812927563.html?pdp_npi=6%40dis%21PLN%2184.79%2184.79%21%21%21149.70%21149.70%21%402101611117859324370948165e104a%2112000042290401592%21affd%21%21%21%211%210%21&dp=EAIaIQobChMI4YHj-vCYlgMV6UKRBR2K1Q5gEAQYASABEgLU5_D_BwE%7C0AAAAA_4-syzu5T56fTicliNRBw4g4BlmQ%7CCj8KCQjw7eXTBhD7ARIuAIdfuQNts4UGymL0PYFwhlNGWvkizbE2_madl_tEtsz5DUwSv46yBNzZq9LuzRoC3dI%7Cv1&cn=pl_a&gad_source=1&aff_fcid=b8a5c66387bb44f4a370617ffd02975f-1786461907950-09586-_onKPRpM&aff_fsk=_onKPRpM&aff_platform=api-new-product-query&sk=_onKPRpM&aff_trace_key=b8a5c66387bb44f4a370617ffd02975f-1786461907950-09586-_onKPRpM&terminal_id=4a065341172a45c88ade15b5804654ae&afSmartRedirect=y

Numer seryjny z mojego czyjnika to Denso 89420-20250. Wg np. tej stronki to już niby jest właśnie pod Avkę (choć nie wiem na ile to wiarygodne) no i wyświetlają, że niby można zamówić za ok. 120 $ + ok. 100 zł dostawa. Co o tym sądzicie - wiarygodne to czy lepiej odpóścić:
https://yoshiparts.com/parts/toyota-8942020250?srsltid=AfmBOoqyYT4BkHzb8Xl-2luEiyI9BlI2rbri1JRJjyudjB6sUgOV_gux

No i na koniec - może ktoś z Was posiada gdzieś stary, sprawny czujnik, który mu zalega i zechciałbym odsprzedać?

Piszę o tym wszystkim naraz, bo temat nie jest łatwy, a chciałbym rozważyć wszystkie opcje, choć nie ukrywam, że musze to zrobić dość szybko, bo samochodem w takim stanie najzwyczajniej w świecie ciężko i niebezpiecznie jeździć. Będę wdzięczny za wszelkie rady ludzi rozeznanych w temacie.

Offline geralt5

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 130
Odp: Problem z układem zapłonowym w Carinie 1.6 4A-FE
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Sierpnia 2026, 07:54:36 »
Chwilowo nie posiadam lepszego zdjęcia, ale żeby pokazać o jaki czujnik konkretnie mi chodzi. Ten z niebieskim logo, montowany na podszybiu, ale w odróżnieniu od wielu późniejszych (podobnych czujników które widziałem) - ten jak widać nie jest przykręcany bezpośrednio do grodzi, tylko montowany na blaszce i "lewitujący":

https://zapodaj.net/plik-McaJonixnv

Numer to 89420-20250 Toyota. Sam czujnik marki Denso.

Może ktoś posiada takowy na stanie (zalega mu w szafie lub garażu)? Na chwilę obecną nie mogę znaleźć w PL żadnej używki, a jedyne opcje, to tak jak wyżej napisałem - noname z Ali lub OEM z Japan.

Offline geralt5

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 130
Odp: Problem z układem zapłonowym w Carinie 1.6 4A-FE
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Sierpnia 2026, 08:08:12 »
Wygrzebałem jeszcze coś takiego (chyba z Cariny II):

https://allegro.pl/produkt/89420-20090-czujnik-map-senor-toyota-carina-88r-k-d5fdbd2f-e645-4cf4-b358-0255be2ebcfa?offerId=17905911213

Wygląda prawie tak samo (również wisi na blaszce tylko w inny sposób, ale ew. adaptacja mocowania to w tej chwili najmniejszy problem), złącza wydają się pasować. Jest sens brać coś takiego i próbować czy już na starcie wiadomo, że to nie pójdzie skoro to z II-ki?


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl