Jeżeli normalnie używasz auta to zapewniam Cię że za rok będziesz w takim stanie jak ja - czyli zdewastowany badziewiem jakie Ci wsadzono. Mam nie tylko doświadczenia ze starszych aut i przejechane kilkaset tysięcy km - ale także z równolegle użytkowanych w miare porównywalnych aut (octavia, ceed) - w tamtych autach nie ma bajek o niczym, za to bez żadnego kłopotu przejedziesz rodzinną podróż na 300-350km, po prostu wychodzisz i normalnie funcjonujesz, co przy corolli jest niemożliwe, po 150km człowiek jest ogłuszony jakby podrózował czymś z epoki lat 90-tych. Zalecam od razu kupić sobie jakikolwiek powerbank z chińskiego portalu, przyda się w zimę, a jeżeli już coś "poprawili" (czyli tak naprawili system inteligentnego ładowania że akurat to wystarczy na te dwa-trzy lata mordowania akumulatora) to i tak bardzo szybko zapoznasz się ze standardowymi problemami ze słabiutkim aku i to mimo znacząco podwyższonego spalania w zimę.
Spalanie w 2.0 będzie oczywiście znacząco wyższe niż bajki fanbojów - znacząco. Możesz je sprawdzić na portalach z tankowaniami - one tak nie kłamią. Jazda po jakiejkolwiek drodze szybkiego ruchu - katorga, hałas jest przerażający a spalanie auta przy żenujących prędkościach jest, no cóż - takie jak w starej konstrukcyjnie japońskiej 2-litrówce, bo jakie miałoby być, przecież nie takie jak w nowoczesnych autach z turbinami... Osiągi zaś? Coż, to niby ma pod 200koni, ale to takie marketingowe konie - dziś przejechałem 300km trasy z rowerami na haku, i przeżywałem co chwila te doznania, gdy silnik wbija się co byle wzniesienie na maksymalne spalanie i po prostu wyje - trudno to opisać inaczej. Silnik miał poprawić poruszanie się tego auta po drogach szybkiego ruchu - jeżeli tak jest, to podróżowanie 1.8 musi być jeszcze gorszym doznaniem.
Przejmowanie się pakietem JBL uważam za dość zabawny - w tak żenująco hałaśliwym aucie. Jak pojezdzisz te kilka miesięcy to zapewne zrozumiesz o czym piszę - ja mam już za sobą całą serię akcji wyciszających, efekty przy podróżach na trasach są znikome. ZNIKOME - i ja już powoli tracę nadzieje, bo jakiekolwiek wygłuszenia nie dają żadnego sensownego efektu, bo to auto jest tak beznadziejnie skonstruowane i ma tak systemowe wady wynikające z okrojeń budżetowych że po prostu nic nie zadziała. Ktoś w innym wątku kiedyś to podsumował - trzebaby wymienić gumy, blachy, farby, uszczelki, elementy wygłuszające, szyby, opony.
Ja dałem się nabrać nawet na pięknie wyglądające wycieraczki w GR

- są pięknie i takie leciutkie. Wspaniałe. Teraz już wiem że to właśnie budżetowy przykład tandety w corolli - zamiast zwykłych dywaników wsadzili jakieś piankowe maty, przyoszczędzili i kasy i kilka gramów wagi - ot i cała corolla opisana jednym elementem.
I to dlatego jeżeli już musisz (wg informacji z forum to CHR II jest już o niebo lepiej wyciszony, przynajmniej jak normalne przeciętne współczesne auto) , to może da się jeszcze zmienić na Executive - bo wg pewnych pogłosek, ta wersja ma lepsze szyby, które diametralnie zmieniają parametry wyciszenia. Mi tego rok temu nikt nie powiedział, i jestem na 99,99% przekonany że w największym salonie w Poznaniu nikt tego po prostu nie wiedział (beblali tylko coś o HUD i o JBL). W końcu ci ludzie nie wiedzieli nawet że moje auto ma otwieranie tylnej klapy na ruch nogą - i to nie jest żart.