Witam, może temat błahy i głupi, ale taki temat poruszaliśmy w pracy i dało mi to do myślenia i ciekawy jestem co Wy o tym sądzicie i jak robicie, ale do rzeczy.
Uruchamiacie auto powiemdzmy po nocy- zima, lato, nieważne. Start->Ready i ruszacie na elektryku i po drodze dołącza się spalinowy, czy odpalacie spalinówkę, np. dodając delikatnie gazu i czekacie jak się olej rozejdzie, czy to że załączy się potem nie ma najmniejszego znaczenia w kontekście zużycia (bo nie chodzi mi o spalanie)?
Gdzieś widziałem, że zaraz po odpaleniu jak zaczyna ładować baterię to jest większe obciążenie stalinówki niż przy tej delikatnej jeździe (kiedy się dołączy).
Silnik 2.0, olej 0W20 Toyota.