Wbrew "trendowi" napiszę że obie te magiczne wlewki nic wielkiego nie zepsują. Ceramizery z kosmicznymi technologiami

są używane od dawna, coś tam na pewno pomagają i są ich wyznawcy, z których część to nie boty

, a płukanki to raczej dość zrozumiały i sprawdzony sposób na pozbycie się różnego rodzaju nagarów, które także w silnikach toyoty powstają i istnieją.
A czy to pomoże

? Odpowiedz sobie sam - silniki corolli (1.8/2.0) to dość "konserwatywne" konstrukcje bloku jak na silniki benzynowe, poza otoczką i jakimiś tam delikatnymi ficzerami to trudno w nich znaleźć cokolwiek technicznie nowoczesnego i ponad miarę wysilonego - co dla wielu użytkowników jest zaletą i jest dość japońskim podejściem patrząc chociażby na silniki mazdy. Usuwanie w nich jakichś nagarów i złogów jest zapewne "miłe" ale też pomijalne dla pracy tego kloca. Chcesz - to płuczesz, choć dobrze byłoby wcześniej spojrzeć na stary olej (kolor, konsystencja) oraz na stan filtra - co jak znam życie jest niemożliwe

. Oczywiście piszę tu o tych bardziej markowych płukankach - od tych kilku znanych firm produkujących taką chemię, one na pewno działają i na pewno coś tam trochę usuną.
Ceramizer zaś w silniku pracującym na oleju-wodzie 0W i w "hybrydowych" zakresach obrotów, które są niewysokie - no odpowiedz sobie sam

. ceramizery zapewne dają jakiś efekt przy pałowaniu auta na czerwonych zakresach każdego czujnika... Także - jak bardzo chcesz "zadbać" to płukanka coś tam oczyści, będzie milej, markowy ceramizer coś tam polepszy, ale zapewne nawet milej nie będzie

. Do tego jeżeli nie zrobisz tego sam, a chcesz wykorzystać do tego takie ASO toyoty, to możesz spodziewać się oczywistych kłopotów i popełnionych mini-błędów, które zniweczą oczekiwane zyski

.
Bardziej bym się skupił na ewentualnych bolączkach typu czystość egr-a albo dodatek do paliwa czyszczący wtryski, ale przy 40kkm to chyba jeszcze jest na to czas - taką mam przynajmniej nadzieję

...